Postępowanie o zatwierdzenie układu jako szansa na szybką i sprawną restrukturyzację długów firmy

Wojciech Piłat        05 stycznia 2016        2 komentarze

Czy miałeś do tej pory do czynienia z sądem? Jak to wspominasz? I dlaczego tak źle?

Niespecjalnie się dziwię, gdy słyszę od naszych przedsiębiorców, że do sądu chodzą tylko wtedy, gdy muszą. Skomplikowane procedury i czas oczekiwania na wyrok zdecydowanie odstraszają. Podobnie jak brak wiedzy sędziów o specyfice prowadzenia biznesu, a co za tym idzie – niepewność co do treści wyroku.

Jak wielokrotnie mówiłem i pisałem, jedną z przeszkód w korzystaniu z nowych sposobów restrukturyzacji jest konieczność wszczęcia postępowania sądowego. Dla wielu osób budzi to automatycznie złe skojarzenia.

Nowe prawo restrukturyzacyjne przewiduje możliwość dogadania się z wierzycielami i zatrzymania toczących się egzekucji z maksymalnym ograniczeniem udziału sądu. Polega to na wszczęciu postępowania o zatwierdzenie układu.

Tryb tego postępowania jest bardzo uproszczony.

  1. Rozpocząć należy od zaangażowana do współpracy doradcy restrukturyzacyjnego. Doradca pomoże przygotować plan restrukturyzacji długów, a także zapewni wsparcie w negocjacjach z wierzycielami. Wybór osoby doradcy należy wyłącznie do dłużnika.
  2. Po rozpoczęciu współpracy z doradcą dłużnik przygotowuje i przekazuje wierzycielom oraz sądowi propozycje warunków układu obowiązujące na określoną datę (tzw. dzień układowy). Propozycje układowe mogą zawierać kilka wariantów układu, przy czym warianty te mogą się wzajemnie wykluczać. Propozycje układowe powinny określać sposób restrukturyzacji zobowiązań dłużnika, np.: odroczenie spłaty; rozłożenie spłaty na raty; zmniejszenie wysokości wierzytelności; konwersję wierzytelności na udziały lub akcje. Mogą także przewidywać podział wierzycieli na grupy.
  3. Kolejnym zadaniem dłużnika jest zebranie od wierzycieli głosów (oświadczeń o zgodzie na zawarcie układu, bądź jej braku). Oświadczenia zbiera się w formie pisemnej, na kartach do głosowania, sporządzonych ściśle według wymogów ustawy.
  4. Układ zostaje przyjęty, jeżeli za jego przyjęciem wypowie się większość wierzycieli mających łącznie co najmniej dwie trzecie sumy wierzytelności. Jeżeli natomiast głosowanie nad układem odbywa się w grupach wierzycieli, obejmujących poszczególne kategorie interesów, układ jest przyjęty, jeżeli w każdej grupie wypowie się za nim większość uprawnionych do głosowania nad układem wierzycieli z tej grupy, mających łącznie co najmniej dwie trzecie sumy wierzytelności w danej grupie.
  5. Po zebraniu głosów – o ile wynik głosowania wierzycieli jest korzystny – dłużnik składa do sądu wniosek o zatwierdzenie układu. Formalne zatwierdzenie warunków układu to w istocie jedyna czynność sądu w sprawie.

Jak widać – sąd jest zaangażowany w postępowanie w stopniu absolutnie minimalnym.

Można oczywiście zadać sobie pytanie: dlaczego iść do sądu, skoro można się dogadać z wierzycielami bez udziału sądu i doradcy restrukturyzacyjnego?

Otóż dlatego, że nie zawsze da się z wierzycielami dogadać bez użycia dodatkowych argumentów. A takim może być alternatywa – albo zawieramy wspólnie formalne, zatwierdzone przez sąd porozumienie, albo zmuszony będę ogłosić upadłość. Po drugie, pamiętajmy, że złożenie wniosku o zatwierdzenie układu – podobnie jak złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości – zwalnia osoby zarządzające spółkami kapitałowymi od odpowiedzialności za szkodę za niezłożenie wniosku w terminie, a członków zarządu spółek z ograniczoną odpowiedzialnością – od osobistej odpowiedzialności za niespłacone długi spółki.

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Justyna Maj 9, 2016 o 13:35

Witam! bardzo ciekawy blog:)
Mam również pytanie odnośnie roli wierzyciela w takim postępowaniu, jako, że komentarzy jeszcze nie ma, mało artykułów, orzeczeń.
Jakie ma pole do popisu wierzyciel, którego to sprawa przeciwko dłużnikowi jest w sądzie, i w trakcie postępowania sądowego wierzyciel otrzymuje informacje od zarządcy masy sanacyjnej o tym, że zostało wydane postanowienie o otwarciu postępowania sanacyjnego ale że wszystko będzie spłacane.
Czy wierzyciel ma jakoś „wejść w to postępowanie”? tak jak np niegdyś zgłosić wierzytelność? czy byc bierny i czekać?

Odpowiedz

Wojciech Piłat Wrzesień 17, 2016 o 21:28

Dziękuję bardzo :). Czekanie nie musi zaszkodzić, ale zazwyczaj jednak lepiej działać. Proponowałbym zacząć od wniosku o ustanowienie rady wierzycieli, która będzie mogła patrzeć na ręce zarządcy. Dalsze postępowanie zależy już od indywidualnych uwarunkowań sprawy. Pozdrawiam, WP

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: